Skocz do zawartości

Sklep z kodami zostały uruchomiony. Zakupione kody można wykorzystywać we wszystkich formularzach w grze.

GarroshDidNothingWrong

Gracz
  • Zawartość

    158
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

543 Świetny Gość!

O GarroshDidNothingWrong

  • Tytuł
    Ken Rosenberg
  • Urodziny 04.06.2001

Informacje ogólne

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Obok Kopca
  • Zainteresowania
    Szmery, bajery, damskie rowery. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ostatnie wizyty

1571 wyświetleń profilu
  1. GarroshDidNothingWrong

    |K69-News| Groźny wypadek niedaleko Los Santos!

    No jak się chce to się da! Naprawdę jestem zadowolony z Twoich postępów, tak jak pisała jedna osoba wyżej jest kilka błędów stylistycznych, które kują w oczy (np. nazwy jednostek z dużych), ale poza tym materiał na naprawdę dobrym poziomie.
  2. GarroshDidNothingWrong

    |K69-News| Opuszczony budynek? Straszy okolice!

    Dobrze to dam Ci ostatnią radę - jeśli nie potrafisz przyjąć krytyki opuść szeregi K69N, a nie niepotrzebnie się denerwujesz, że ktoś miał czelność napisać parę "złych i hejterskich" komentarz.
  3. GarroshDidNothingWrong

    |K69-News| Opuszczony budynek? Straszy okolice!

    Ponownie, materiał bardzo kiepski. Tym razem przyczepię się terminologii. Przy pomocy w przygotowaniu artykułu pomógł Ci naukowiec. Ale jaki naukowiec? Mogłeś go bardziej określić (np. historyk), ale czytając twój materiał wsnioskuję, iż pomagał Ci fizyk kwantowy. Zostając jeszcze przy naukowcu - brakuje mi tu jakichkolwiek informacji na temat jego badań (może nie chce się podzielić wynikami, ale o tym też należało wspomnieć), a poza tym fizycy kwantowi badający stare budynki nie przeprowadzają śledztwa, bo to robi policja, natomiast taki historyk to może prowadzić badania. Ostatnia sprawa co do naukowca - wniosek, iż w górach grasuje duch nie został wysnuty przez człowieka nauki, tylko przez Ciebie i okolicznych mieszkańców, mam rację? Bo jeśli jest na odwrót i to uczony wspomniał o duchu, to radziłbym mu zmienić przedmiot zainteresowań, może np. zostać wróżką. Tak, czy siak muszę się domyślić kto stwierdził, że w górach jest duch, bo w twoim materiale nie ma takowej informacji. Dobrze, zostawmy już tego biednego naukowca w spokoju. Tym razem udało Ci się uniknąć powtórzeń, ale jakim kosztem. Pełno literówek i błędnie odmienionych rzeczowników. Nie trzeba być nawet humanistą by to zauważyć. "Cały dom jest w opłakanym staniem..." "Miejsce było bardzo mroczne, było odczuwalne ciarki na całym ciele." "Wraz z naukowcem postanowiliśmy opuścić z powodu pogorszenia się pogody i bardzo słabej wysokości." - muszę to komentować? Kolejny problem tego artykułu to spójność, a raczej jej brak. W pierwszym akapicie trochę historii i opisu meliny, w drugim akapicie trochę o ekspedycji i o znalezisku naukowca i jak do tej pory wszystko było nawet okej, to w trzecim akapicie, kompletnie urywasz się od badań i zaczynasz pisać o duchach (nie mówię, że nie możesz pisać o duchach, ale jak już zacząłeś temat badań to go skończ, chyba, że badania sprowadzają się do odkrycia ducha, bo jeśli tak to patrz akapit 3 mojej wypowiedzi). Ostatnia rzecz do jakiej się przyczepię to brak ozdobników. Ten materiał to niewątpliwie publicystyka, w której, w przeciwieństwie do newsów, należy używać ozdobników, aby dodać naszej wypowiedzi charakter, ale przede wszystkim (i do tego powinieneś się stosować również w newsach) nie bój się używać więcej słów, po pierwsze materiał będzie ładniejszy i zgrabniejszy, a po drugie wyjdziesz na osobę oczytaną, o dużym zasobie słownictwa. Pokażę Ci to na przykładzie: Oto jak ty napisałeś ten fragment: "Zauważyliśmy niedopałki, pustę puszki po konserwach i wiele pajęczyn." A tak można było to napisać: "Wewnątrz meliny zauważyliśmy kilka niedopałków, puste i zardzewiałe puszki po konserwach, a także na prawdę ogrom pajęczyn, które wręcz uniemożliwiały swobodne poruszanie się po pomieszczeniach." Sens tych dwóch wypowiedzi jest wręcz identyczny, ale z mojej wypowiedzi czytelnik pozna więcej faktów i lepiej wyobrazi sobie znalezisko. Oprócz tego mój fragment wydłużył cały materiał, co również plusuje.
  4. GarroshDidNothingWrong

    |K69-News| Tragiczny wypadek nieopodal Blackfield!

    Powoli do przodu. Nie zamierzam powtarzać tutaj słów @wester. bo nie oto w tym wszystkim chodzi, ale dam Ci pewną radę. Następnym razem zanim opublikujesz artykuł przeczytaj go raz, drugi. Niech Ci się pojawi w głowie taka żaróweczka "O sprawdzę czy nie ma błedów bo potem przyjdzie taki wester, czy inny MARKO i będzie się czepiał". Teraz powoli przeczytaj twoje dwa ostatnie artykuły, przeanalizuj je, przeczytaj nasze komentarze i wyciągnij wnioski. Naprawdę nie ma nic złego w popełniamy błędów, jeśli coś z nich mamy. My nie jesteśmy tu po to aby Cię zgnoić i odciągnąć od pracy redaktora, wręcz przeciwnie, tak jak to już nie raz było pisane - konstruktywna krytyka to skarb i sam żałuję, że ja nie miałem pod moimi materiałami takiego krytyka.
  5. GarroshDidNothingWrong

    |K69-News| Tajemnicza śmierć młodego mężczyzny.

    Dokładnie - humanista
  6. GarroshDidNothingWrong

    |K69-News| Tajemnicza śmierć młodego mężczyzny.

    Po pierwsze ja tylko wyraziłem swoje własne zdanie do czego mam pełne prawo. Po drugie, te jak to określiłeś te jednoznaczne oceny wyżej zostały napisane przez osoby, które albo nie czytały materiału, albo w ogóle nie zwróciły uwagi na treść, a są tu tylko by nabić sobie posty. Ale co ja tam wiem, w końcu jestem tylko byłym sekretarzem redakcji prasowej, a także uczniem liceum o profilu medialnym, więc zajęcia związane z dziennikarstwem mam minimum raz w miesiącu, jak nie nawet w tygodniu. Ale co ja tam mogę wiedzieć, przecież się nie znam. P.S./edit: Osoba wyżej (czyt. @ImTheOneWhoKnocks) już ładnie wszystko za mnie wyjaśnił i chyba nie ma sensu abym i ja musiał powtarzać jego słowa, a także mam szczerą nadzieję, że zrozumiesz fakt, iż konstruktywna krytyka jest po to aby pomóc autorowi uniknąć głupich błędów w przyszłości i zaczniesz ją do siebie przyjmować.
  7. GarroshDidNothingWrong

    |K69-News| Tajemnicza śmierć młodego mężczyzny.

    Materiał został spartaczony na całej linii, a jedyny w miarę udany element to zdjęcia, które wyglądają tylko (lub aż) dobrze. Zacznijmy od początku. Lead (o ile tu on występuje) jest za długi, a informacje w nim zawarte są zbędne dla czytelnika. Czytając ten wstęp nie dowiemy się niczego, czego nie zdradzał by nam tytuł materiału. Następnie powtórzenia, aż dwa razy autor tekstu powtórzył się: "[...]zwłoki młodego mężczyzny w wieku około 24 lat. Mężczyzna był..." - Tego powtórzenia można było banalnie uniknąć wymieniając słowo "mężczyzna" na "ofiara". "[...]do obdukcji ciała. Z obdukcji można..." - Na poważnie? W pierwszym przypadku można było jeszcze przymknąć na to oko, albowiem słowa były nawet oddalone od siebie, ale tutaj? (przykładowe słowo zastępcze: "sekcja"). Zostańmy jeszcze przy wyżej wymienionej obdukcji. Słowo zostało prawidłowo użyte w kontekście zdania, ale błędnie w kontekście materiału, albowiem (jak mniemam) ma on mieć charakter informacyjny, a taki materiał nie powinien zawierać trudniejszych lub ozdobnych słów, ponieważ materiał ten jest kierowany do prostych ludzi, którzy mogą nie rozumieć trudniejszych słów, lub po prostu chcą się dowiedzieć co się wydarzyło, a nie czytać o fioletowych makowcach. Co prawda w tym wypadku można się domyśleć o co chodzi z kontekstu, ale mimo wszystko lepiej byłoby zastąpić to słowo sekcją lub autopsją - wydaje mi się, że prawie każdy zna te słowa, a o obdukcji słyszała mniejszość. "Na sam koniec Młodszy Aspirant TrondoZPL postanowił przeprowadzić wywiad z kobietą, która odnalazła zwłoki młodego mężczyzny i niezwłocznie zawiadomiła służby." Wywiad przeprowadza dziennikarz, reporter itd. natomiast policja zbiera zeznania świadków. Oraz dlatego te zeznania zostały upublicznione? Przecież to jest jawne utrudnianie śledztwa. Wróćmy jeszcze na początek, gdzie zawarte są słowa: "Stołeczna jednostka Policji w Las Venturas nie wyklucza udziału osób trzecich zamieszanych w morderstwie.". I ja również tak samo jak @wester. zamierzam się do tego przyczepić. Nie da się popełnić morderstwa bez udziału osób trzecich, w takim wypadku byłoby to samobójstwo. Pragnę się również odnieś do odpowiedzi autora na komentarz wspomnianego użytkownika, który twierdzi następująco: "Jest możliwe, można upozorować itp.". Otóż upozorowane morderstwo nie jest morderstwem, albowiem do niego dochodzi tylko i wyłącznie gdy ktoś traci życie (występuje tzw. zamordowany). Już nie mówiąc o tym, że powinno być "zamieszanych w morderstwo", a nie "zamieszanych w morderstwie". Na koniec mojej wypowiedzi, chciałbym zamieścić krótkie podsumowanie. Znajdziemy tutaj kilka naprawdę głupich błędów, których banalnie uniknąć. Powtórzenia, źle odmienione rzeczowniki i nie pasujące zwroty. Mało tego ilość naprawdę potrzebnych informacji na cały tekst jest żenująca. Brakuje tu jakichkolwiek informacji od policji, żadnego wywiadu, czy apelu. Nie dowiemy się, czy policja jest na jakimś tropie, czy mają jakieś podejrzenia. Nie poznamy dalszych kroków policji w tej sprawie. No chyba, że policja odmówiła wypowiadania się w tej sprawie, ale skoro udostępniła zeznania świadka, to raczej wątpię. Tak czy siak, z tego materiału nie dowiemy się jak było, bo po prostu brakuje tu takich informacji.
  8. GarroshDidNothingWrong

    Rekrutacja do organizacji Szajka - Maj'18

    Powodzonka
  9. Zapraszamy na pierwszy event teatru! [link w kom]

  10. Furi to gra akcji opracowana z myślą o komputerach stacjonarnych, przez francuskie studio The Game Bakers. Jej kampania ma postać ciągu pojedynków tylko i wyłącznie z bossami. Gra została wydana na PC'ty i konsole nowej generacji (PS4 i Xbox one) Rozgrywka dzieli się na dwa tryby, walkę z dystansu, gdzie walka w ręcz jest mało efektywna, acz możliwa, a sam boss, oprócz odpowiadania na nasz ogień, jego ogniem co jakiś czas używa specjalnych umiejętności, których musimy się wyuczyć i unikać, by wygrać. Następnym elementem jest walka w ręcz, tu jesteśmy już zmuszeni do użycia broni białej. Tutaj główny nacisk jest stawiany na zręczność i czas reakcji gracza. Musimy w odpowiednim momencie uniknąć ciosu lub go sparować, a także nasz przeciwnik co jakiś czas użyje specjalnej mocy, którą musimy uniknąć. Jest jeszcze jeden element, o którym wcześniej nie wspomniałem, mianowicie jest to ostatni punkt życia bossa. Gdy uda nam się zbić jego życie do ostatniego punktu całkowita mechanika gry zmienia się o 180 stopni. Pierwszy etap (dystanosowy) zamienia się w istną grę typu bullet hell, gdzie pociski od przeciwnika są wręcz wszędzie, a naszym zadaniem jest unikanie ich i przeżycie do końca, albowiem wtedy boss przestanie strzelać i da nam się sprowadzić do parteru. Następnie ostatni element przed wygraną to walka w ręcz, która podobnie jak walka dystansowa polega na przetrwaniu, tym razem przeciwnik będzie albo nakładał na nas grad ciosów, które będziemy musieli zablokować, albo użyje innej specjalnej umiejętności. Bo kilku serii uników będziemy mogli go na spokojnie zgładzić. Fabuła gry. Fabuła jest niezwykle ciekawa, ale i owiana nutą tajemnicy. Do naszego protagonisty trafiamy, gdy ten jest zakuty. Z pomocą przypywa nam tajemniczy człowiek w stroju różowego królika, który powiedział, że łączy nas ten sam cel – wolność i nas uwolnił i wskazał drogę. Od teraz musimy walczyć z różnymi bosami, by zaznać słodkiego smaku wolności. Każdy z bosów jest inny, każdy z nich ma inne ataki, inny wygląd i inną historię, którą poznajemy dzięki naszemu kompanowi. Pod czas przygody dowiemy się kilku ciekawych rzeczy, przez które nasze spojrzenie na głównego bohatera gry nie będzie takie same, jak przy rozpoczęciu zabawy z grą. Jednakże, nie chcę tu za dużo zdradzać, więc jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej, polecam samemu przysiąść do zabawy. Mechanika gry. Gra ta w stu procentach opiera się na umiejętnościach zręcznościowych gracza, co oznacza, że nie znajdziemy tutaj żadnych ulepszeń dla postaci. Sama rozgrywka dzieli się na dwa etapy, walki i eksploracji, pod czas której poznajemy historię następnego przeciwnika i otaczającego nas świata. Co ciekawe, w furi nigdy nie zawalczymy z większą grupą przeciwników, zawsze będą to pojedynki jedne na jeden, z małym wyjątkiem, ale to była umiejętność jednego z przeciwników, albowiem każdy z nich dysponuje własnymi umiejętnościami, których nauka jest kluczem do sukcesu. Kwestie techniczne. Gra stoi na bardzo wysokim poziomie audiowizualny, dzięki czemu walka z każdym bossem to zupełnie inne, a zarazem przyjemne doznanie, nie tylko dla naszego oka, które może pocieszyć się ładną grafiką, ale i dla naszych uszów. Każdy boss wygląda zupełnie inaczej, ma swoje ścieżki dialogowe, nawiązujące do nas i naszej przeszłości lub do ich samych. Także jeśli nabrałeś ochotę grę na komputer osobisty nabędziesz za cenę około 50 złotych w sklepie, a w serwisie steam cena wacha się przy 80 złotych. Natomiast na konsole cena nie różni się zbytnio od cen wersji na pc, ok. 60 zł na Xbox'a i 80 na PS'a (ceny wzięte z oficjalnych stron sklepów microsoft i sony!) Dla redakcji K69-News: Azur*
  11. Pamiętacie jeszcze teatr Ottoto? Grupa założona przez fanatyków teatru, którzy chcieli dodać dla naszych graczy powiew świeżości na serwerze po przez ciekawe spektakle, no niestety wyszło jak wyszło i choć grupa ta miała kilka dobrych spektakli, większość z nich po prostu była słaba. Zamiast ciekawych sztuk, w większości były to krótkie scenki humorystyczne, które miały rozbawić widza, a w rzeczywistości po przez humor niskich lotów, widz szybko się nudził i tracił chęci na następne wizyty w teatrze. Ale to nie był jedyny problem grupy ottoto. Problemy wewnętrzne, kłótnie i różnice zdania powoli wyniszczały grupę teatralną od środka. Przez problemy teatr zmienił skład w zarządzie, a zaraz po tym zakończył działanie, na rzecz reaktywacji, jednakże przez dłuższy czas nie było o nich słychać, aż do drugiego września tego roku, kiedy to teatr powrócił do nas w nowym składzie, ale i pod nowym szyldem. Od tego dnia ottoto nosi nazwę teatr K69, ale to nie koniec nowości. Teatr podjął się współpracy ze studiem filmowym K69, skład teatru został podpięty pod studio i od tego momentu trwały przygotowania do premierowego spektaklu, który odbył się właśnie drugiego września! A co dalej z teatrem? Czy na tym się zakończy ich praca? Zapraszam Was do rozmowy z aktualnym dyrektorem teatru i technikiem specjalistą - Nowakiem*! Azur*: Witam Cię bardzo serdecznie i raz jeszcze pragnę podziękować Ci za naszą rozmowę. To co możemy przejść do pierwszego pytania? Nowak*: Witam, jasne. Azur*: Dobrze więc, z tego co słyszałem członkiem teatru jesteś praktycznie od samego początku. Czy mógłbyś powiedzieć nam nieco więcej na temat twoich początków w teatrze. Nowak*: Moje początki "kariery" w teatrze wyglądały tak, że dowiedziałem się od walkoveR'a o jego pomyśle na taką działalność, obejrzałem pierwszy spektakl i spodobało mi się. Po otworzeniu pierwszej rekrutacji, w której podania należało wysłać do walkoveR'a na PW, postanowiłem spróbować swoich sił. Tak się złożyło, że chwilę po ogłoszeniu wyników - przed pierwszym spotkaniem awansowałem z rangi akademii do zarządu - na najniższą rangę sekretarza. Zacząłem zajmować się jeszcze tego samego dnia szkoleniem akademii, organizacją spektakli itp. Wyręczałem walkoveR'a z różnych obowiązków, ciężką pracą awansowałem po pewnym czasie na rangę zastępcy dyrektora teatru. Z początków to chyba tyle. Azur*: Okej, jak napisałeś za pomoc WalkoveR'owi oraz wielką aktywność szybko otrzymałeś posadę w zarządzie. Jeśli mógłbyś nam opowiedzieć nieco więcej na temat współpracy z poprzednimi członkami zarządu? Nowak*: Odnośnie współpracy z poprzednimi członkami zarządu - dużo tutaj nie mam do powiedzenia, z walkoveR'em praca szła w miarę, o LEAZYY'm tego powiedzieć nie mogę. Nie chce bardziej zagłębiać tego tematu, kto wie ten wie. Azur*: Rozumiem. Teraz chciałbym zapytać Cię o wasze poprzednie scenariusze, te jak jeszcze działaliście pod nazwą Ottoto. Co o nich sądzisz? Wśród graczy w większości były uznawane za nudne i odbierane negatywnie, oczywiście zdarzały się wyjątki. Czy podzielisz ich opinie? Nowak*: Powiem Ci szczerze, że za czasów Teatru Ottoto wszystko wyglądało inaczej. Przede wszystkim nie było scenariuszy, a wszystkie spektakle to była czysta improwizacja, tyle że wraz ze wcześniejszym ustaleniem poszczególnych wydarzeń, które miały zaistnieć podczas spektaklu. Zainteresowanie graczy było czasami małe, czasami duże. W zależności od tematyki oraz rodzaju przedstawienia pojawiała się różna liczba graczy. Osobiście robiłem sobie notatki i teraz już pod nową nazwą wiem mniej więcej, co graczom podoba się bardziej, co mniej itd. Na podstawie tego będziemy starali się realizować na bieżąco nowe projekty, zapraszając coraz to nowszych gości specjalnych. Azur*: A to ciekawe... No dobrze zostawmy już stare czasy, powiedz nam teraz jak rozpoczęła się współpraca teatru ze studiem filmowym? Kto pierwszy wyszedł z inicjatywą? O ile w ogóle możesz o tym mówić. Nowak*: Wszystko zaczęło się od akcji samobójcy w SF Doherty, po dojechaniu na miejsce jako negocjator policyjny zawitał u mnie na kanale SayOkay, chwilę porozmawialiśmy i zaproponował współpracę Studia Filmowego K69 z Teatrem. Z racji że teatr i tak miał niedługo ruszać, przyjęliśmy wspólnie z zarządem propozycję i zaczęliśmy od stworzenia biznesplanu. Potem jakoś to poszło i doszło do tego, co jest teraz. Azur*: Mhm. Wasza współpraca kosztowała obie strony nie tylko dużo wysiłku, ale zapewne jakieś ograniczenia lub odgórnie przydzielone nakazy zostały przydzielone teatrowi. Możesz nam powiedzieć nieco o tym? I czy miało to jakiś wpływ na rozwój teatru? Nowak*: Ograniczeń czy jakichś tam nakazów nie mieliśmy, jedyny nakaz to norma która obowiązuje w całej grupie. Poza tym, mieliśmy wolna rękę dzięki czemu łatwo uporaliśmy się z wieloma sprawami organizacyjnymi. Azur*: Okej, to może tak na koniec pytanie, które zainteresuje nie tylko osoby ciekawe historii teatru, ale i te osoby, które chciałyby wstąpić w wasze szeregi. Jak wygląda praca jako aktor/reżyser w teatrze? I co trzeba zrobić, aby móc wystąpić na deskach teatru wśród innych aktorów? Nowak*: Odnośnie pracy aktora, czy tez reżysera opowiadać raczej dużo nie muszę - wygląda to mniej więcej tak jak w rzeczywistości. Aby móc wystąpić na scenie wraz z innymi aktorami trzeba przede wszystkim napisać ładne podanie podczas trwającej rekrutacji na forum w dziale Studia Filmowego K69. Po wstąpieniu w szeregi należy pomyślnie zdać akademię, która sama w sobie jest krótka, i zarazem bardzo łatwa. Innym sposobem jest bycie gościem specjalnym - otrzymujesz role drugoplanową, jednak nie każda osoba ma szansę zostać takim gościem. Kwestia bycia "ogarniętym" graczem, zarząd musi mieć pewność że taka osoba nie "odwali" czegoś podczas trwającego spektaklu. No i oczywiście jako takowy gość musisz pojawić się na chociaż jednej próbie i mieć możliwość ciągłego podglądu na scenariusz, który dostaniesz od nas. Azur*: Okej super. I chodź obiecałem, że to już ostatnie pytanie, nie mogę się powstrzymać i po prostu muszę zapytać, czy planujecie zorganizować jakieś eventy w teatrze lub powiązane z teatrem. Jeśli tak to czy zdradził byś nam choć malutki kawałek planowanych atrakcji? Nowak*: Owszem, pomysłów na eventy mamy sporo, ja sam posiadam ich aż około dziesięciu. Połowy z nich raczej nie da się zrealizować ze względu na czas - życie prywatne, szkoła, inne grupy/frakcja SAPD. Miedzy innymi planujemy organizacje takich dni jak 11 listopada, oraz i zwykle eventy na G1/plaży LS z okazji świąt, ferii zimowych itd. Więcej zdradzać nie chce, wszystko będzie zapowiedziane w dziale studia filmowego k69. Azur*: Dobrze więc tym razem to było już ostatnie pytanie. Ode mnie to tyle, dziękuję za spotkanie i życzę samych sukcesów w teatrze. Chciałbyś coś dodać dla naszych czytelników? Nowak*: Hm.. Zapraszam na spektakl, gdzie gościem specjalnym będzie BloodLine_! To chyba tyle, dziękuje oraz życzę miłego dnia. Azur*: No w takim razie nie pozostaje nam nic innego jak wyczekiwać nadchodzącego przedstawienia! Okej, a może ciekawi was przebieg premierowego spektaklu, oto krótkie streszczenie dla osób, które nie mogły zjawić się na przedstawieniu, a jeśli ktoś chce zobaczyć spektakl na żywo, teatr zapowiedział powtórkę, jednakże data nie została jeszcze ustalona, więc uważnie obserwujcie dział studia filmowego, gdzie teatr zapowiada nadchodzące wydarzenia i przedstawienia. Ocenę fabuły wolę zostawić Wam, głównie dlatego, że to ja ją napisałem (NIE CHWALĄC SIĘ). Oto krótki zarys historii przedstawionej przez aktorów na deskach teatru: Na sam koniec zostawiam, krótką fotorelację przygotowaną przez TheVersusxPro na rzecz teatru. Dla redakcji K69-News: Młodszy Reporter Specjalista Azur* (dawniej MARK0*) P.S. wiem, że materiał trochę spóźniony, ale miałem dużo zadań wraz z powrotem do szkoły, oraz mały problem z organizacją poszczególnych elementów artykułu.
  12. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  13. GarroshDidNothingWrong

    |K69-News| Podsumowanie z licytacji pojazdów.

    Szkoda tylko, że nie każdy samochód ma cenę, za którą poszedł, ale rozumiem, że nie można mieć wszystkiego. Poza tym materiał dobry, szczegółowy i bez zbędnego przedłużania.
×