Jump to content

|SAPD|K69-N|Mattzio.mc

Gold
  • Content Count

    704
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

498 Świetny Gość!

About |SAPD|K69-N|Mattzio.mc

  • Rank
    Lance Vance
  • Birthday 02/13/2000

Komunikatory

  • Numer GG
    44429165
  • Steam
    https://steamcommunity.com/id/Mattzio

Informacje ogólne

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Localization
    Mazowieckie
  • Zainteresowania
    Siatkówka
    Pływanie Sportowe
    Programowanie
    Anime
    Manga

Game Account

  • Faction
    Policja
  • Faction rank
    Starszy sierżant

Recent Profile Visitors

8877 profile views
  1. SPRZEDANE Model pojazdu: Wayfarer ID 12700 Przebieg: 1500KM Cena: CW: 100 000EU MP: 5 000EU KT: Oferty Kolor: Szary Felgi: ---------- Kolor Świateł: Nosek Rudolfa 99% Tuning: MK2, MK3, moduł kat. A Zdjęcie Pojazdu:
  2. Nawiedzony dom w Palomino Creek Palomino Creek jest spokojnym miasteczkiem położonym nad Los Santos, w hrabstwie Red County. Przy miasteczku przebiega autostrada, którą można dostać się do Las Venturas albo Los Santos. Samo miejsce jest zamieszkane przez około 500 osób. Na ogół w miasteczku nic się nie dzieje, raz na kilka dni przejedzie listonosz czy służby mundurowe, po czym znikają. Atrakcjami w Palomino Creek są jedynie sklepy, położone w centrum, zaopatrujące całe miasteczko. Jednakże, od kilku miesięcy, główną atrakcją stał się dom jednorodzinny na ul. Krzywej 36. Dom zamieszkany jest, czy też był, przez samotnego mężczyznę, Fredericka Wilhelma. Był 70-letnim emerytem pracującym kiedyś w Pomocy Drogowej w Los Santos. W wieku 68 lat przeprowadził się do Palomino Creek aby odetchnąć od tego całego zgiełku w wielkim mieście. Spokoju niestety nie miał za wiele. Wszystko zaczęło się już na początku zakupu domu, ponieważ sprzedawca wystawił go za bardzo niską cenę, tłumacząc się tym, że "bardzo mu się spieszy na sprzedaży". Zdziwiony Frederick mimo tego zakupił nieruchomość. Pierwszej nocy zaczęły się już dziać dziwne rzeczy. W jego sypialni drzwi od szafy oraz na korytarz same się otwierały i zamykały. Firanki przy oknach latały w obydwie strony. Zaniepokojony Frederick, zapalał lampkę nocną i wszystko cichło, ale nie na długo. I tka każdej nocy. Frederick już po miesiącu był wykończony psychicznie. Koszmary nie działy się jedynie w sypialni, lecz też i w salonie oraz łazience. Wieczorami, gdy Frederick oglądał telewizję, telewizor dziwnie śnieżył co kilka minut, uniemożliwiając oglądanie seriali. Oprócz tego, ciągle słyszał dźwięki kobiety, które dobiegały praktycznie ze wszystkich stron. Książki, które ma ułożone na półce przy oknie same zaczynają spadać, a niektóre nawet leciały w stronę ścian. Frederick zaczynał się obawiać, że jego dom jest nawiedzony przez ducha. Ducha, który może stara się przekazać jakąś wiadomość dla aktualnego właściciela. Frederick nie miał już pojęcia co się dzieje, na każdym kroku są jakieś dziwne sytuacje. Nawet w łazience. W łazience Frederick też nie miał spokoju. Gdy siedział na ubikacji, czuł zimny powiew na karku oraz drzwi same otwierały się na pusty korytarz. Czasami widział tylko kątem oka wysoką, szczupłą i czarną sylwetkę, która czaiła się za rogiem. Gdy brał prysznic, woda z sama siebie zmieniała się z ciepłej na zimną i odwrotnie. Oprócz tego, zasłonki otwierały się za każdym razem, gdy starał się zasłonić, żeby nie pochlapać podłogi wodą. Frederick był już na skraju wyczerpania psychicznego. Nie potrafił się normalnie wyspać, spał jedynie po 3-4 godziny. Każdej nocy śniły mu się koszmary, które go zrywały ze snu. Działo się tak do trzeciego czerwca 1987 roku. Gdy sąsiadka Fredericka, Gertha, chciała przynieść mu placek jagodowy, pocałowała jedynie klamkę przed wejściem. Kilka minut pukania i dzwonienia nic nie dawało. Zaniepokojona, powiadomiła Policję. Dwóch funkcjonariuszy pojawiło się na miejscu po dziesięciu minutach. Wyważyli drzwi i poczuli na wstępie wstrętny odór, dochodzący z sypialni. Zauważyli w niej rozczłonkowane ciało Fredericka, wiszące na suficie. Cały dywan był pokryty we krwi. Jak się okazało, "nadnaturalna siła" zabiła właściciela domu. Był to duch brutalnie zamordowanej Caroline, która zginęła z rąk włamywaczy dnia czternastego listopada 1973 roku. Od tamtego dnia, jej duch nawiedza dom oraz każdego, kto się w nim znajduje. Dla Redakcji Prasowej K69-News, Redaktor Specjalista @|SAPD|AMC|Mattzio
  3. Pamiątki na strychu Bayside jest małym, spokojnym miasteczkiem położonym w Tierra Robada, obok miasta San Fierro. Zamieszkane jest zaledwie przez około 100 osób. Na co dzień nic się tutaj nie dzieje ale czy na pewno? Pewien mieszkaniec miasteczka, Rick Eastwood, 70-letni emeryt zakupił dom jednorodzinny na ul. Falowej. Dał za niego śmieszną kwotę, ponieważ jedynie 100 000EUR. Gdy Rick posprzątał po przeprowadzce w domu, przypomniał sobie że ma jeszcze do odwiedzenia strych. O dziwo, poprzedni właściciel domu nic nie wspominał o nim. Rick wyjął drewnianą drabinę z piwnicy i oparł ją na ścianie, tuż pod wejściem na strych. Poszedł jeszcze po latarkę i zaczął wchodzić. Na początku nie mógł się dostać, ponieważ kłódka miała już swoje lata i nie chciała działać dobrze, ale Rick pogrzebał, pokręcił i po kilku minutach zdjął kłódkę. Wszedł na strych i zaświecił latarką. Było tam okropnie dużo kurzu, dlatego Rick kichał co kilka dobre minut. Na jednym końcu strychu zauważył drewniany kufer, tym razem nie był on zamknięty. Powoli go otworzył i jego oczom ukazały się przeróżne przedmioty. Wyjął pierwszy z nich - był to pozłacany kompas z pękniętą szybko oraz pięknymi malowaniami z tyłu. W kufrze znajdowała się jeszcze stara, dosyć wyblakła mapa. Rick poświecił na nią latarką, popatrzył chwilę i dotarło do niego, że zaznaczony na mapie X znajduje się w ogródku jego domu. Zszedł szybko na dół i wyszedł do ogródka. Rzucił jeszcze raz okiem na mapę i poszedł w zaznaczone miejsce. Zaciekawiony tym, co może znajdować się w tym miejscu, pobiegł prędko do domu po łopatę. Po kilkunastu minutach kopania, Rick dokopał się do kolejnego kufra. tym razem metalowego. Wyjął go, co zajęło mu dobre kilka minut, i zaczął dobierać się do niego. Otworzył i znowu przed jego oczami ukazały się różne przedmioty. Wyjął pozłacany scyzoryk, który miał jeszcze ślady krwi na czubku ostrza, trzy srebrne kielichy wypełnione szmaragdami, lunetę, która miała powkładane małe pozłacane kamyczki przy szkiełku na końcu oraz worek wypełniony złotymi monetami. Rick nie miał pojęcia co z tym wszystkim zrobić. Zawartość kufrów, wraz z kufrem zaniósł do domu po czym zakopał dół, Zdecydował się zawieść wszystkie znaleziska do Muzeum Antyków w San Fierro. Zapakował wszystkie fanty na pakę swojej Yosemitki i ruszył z piskiem opon. Po dwudziestu minutach dojechał pod Muzeum i poszedł do obsługi, opowiadając o znalezisku. Po kilku godzinach badań okazało się, że wykopane skarby należały do sławnego pirata Grega, który był postrachem na wszystkich wodach świata. Rabował na brzegach Ameryki Północnej, Południowej, Europy, Afryki oraz Azji. Do Australii nie dał rady dopłynąć. Znalezisko oszacowano na około 10 000$. Po oddaniu kosztowności w ręce Muzeum, Rick otrzymał 1000$ nagrody, czyli 10% z całej kwoty. Zadowolony Eastwood, za tę kwotę będzie mógł polecieć na wymarzone wakacje, jak sam nam zdradził w wywiadzie. Dla Redakcji Prasowej K69-News, Redaktor Specjalista @|SAPD|AMC|Mattzio
  4. A ten chomik to na sprzedaż jest Ty?

    1. |SAPD|K69-N|Mattzio.mc

      |SAPD|K69-N|Mattzio.mc

      A no niestety nie, zostaje ze mną 😆

  5. Tragedia w sklepie zoologicznym! Sklep zoologiczny "Safarianka" jest jednym z wielu rozsianych w całym stanie San Andreas. Znajduje się on w Dillimore, Red County - tuż obok stacji benzynowej. W swoim asortymencie dostępne to samo co inne zoologiczne sklepy - papużki, rybki, szczury, chomiki, szynszyle itp. Oprócz tego, posiadają szeroki wybór jedzenia oraz sprzętu potrzebnego do trzymania zwierzaków w domu - klatki, akwaria, miski, domki, poidełka itd. Jednakże, dla bardziej "wymagających" klientów w swym zapleczu znajdują się jeszcze inne stworzenia, takie jak pająki, węże, fretki, jeże czy też wiewiórki. To właśnie tutaj, na zapleczu sklepu "Safarianka" wydarzyła się tragedia. Jeden z klientów, zainteresowany zakupem węża do domu, zaczął rozglądać się pośród akwariów wypełnionych gadami. Uklęknął przy jednym, gdy za nim, jadowita żmija wydostała się z akwarium w całkowitej ciszy. Powoli przypełzła do klienta i dziabnęła go kilka razy w nogę, po czym uciekła do ciemności. Mężczyzna krzyczał z bólu i wołał o pomoc, ale wszystko na marne. Sprzedawca siedział przy kasie ze słuchawkami w uszach i zagrywał się w pokera przez internet. Po 3 godzinach przegrywania, sprzedawca poszedł na zaplecze sprawdzić czy wszystkie zwierzęta są na swoim miejscu i wtedy zauważył ciało zmarłego mężczyzny na podłodze. Natychmiast zadzwonił po Pogotowie Ratunkowe. Ambulans z trzema ratownikami medycznymi przyjechał po 10 minutach. Próbowali reanimować mężczyznę na miejscu, lecz nie było już po co - leżał martwy. Ratownicy zabrali zmarłego ze sobą do szpitala na sekcję. Po kilku godzinach w szpitalu, okazało się, iż mężczyzna zmarł z powodu otrzymania do obiegu dawki jadu dużo większej niż śmiertelnej. Zauważyli, że na lewej nodze było aż dwanaście małych, czerwonych kropek. Oznacza to, że żmija wbiła się w nogę aż sześć razy i za każdym razem wpuszczała jad. Sprzedawca w sklepie po odjechaniu karetki, zauważył że brakuje jednego węża w akwarium, po czym zapalił światło i zaczął na własną rękę go szukać. Schował on się w szczelinie w ścianie i w ogóle nie miał zamiaru wyjść. Trzeba było wzywać specjalne jednostki zwierzęce, które wyjęły węża i wsadziły z powrotem do akwarium. Po tym incydencie, rodzina zmarłego mężczyzny złożyła pozew do Sądu o niepoprawne zabezpieczenie akwarium i spowodowanie śmierci niewinnego człowieka. Wygrali sprawę w sądzie, a właściciel sklepu zoologicznego "Safarianka" musi zapłacić zadośćuczynienie w wysokości 500 000$. Dla Redakcji Prasowej K69-News, Redaktor Specjalista @|SAPD|AMC|Mattzio
  6. Skażone warzywa i owoce w Red County! Jak wiadomo, lokalne sklepiki w małych miejscowościach praktycznie zawsze sprzedają owoce i warzywa najlepszej jakości - najświeższe i bez żadnych dodatków chemicznych. Niestety, za zdrową żywność wysokiej jakości idzie w parze wysoka cena. W San Andreas znajduje się jedna z największych farm w stanie - zlokalizowana jest we Flint County. Zaopatruje wszystkie pomniejsze miasteczka w okolicy, tj. Angel Pine, Montgomery, Blueberry, Dillimore oraz Palomino Creek. Sadzone na polu jest praktycznie wszystko - z warzyw to np. ziemniaki, sałata, papryka, marchewki, a z owoców - maliny, truskawki, banany, pomarańcze oraz wiele innych. Jednakże czy na pewno wszystkie towary pochodzące z tej farmy są "czyste"? Na zdjęciu widzimy lokalny sklepik "Zdrówko", który znajduje się w Dillimore. To właśnie do tego sklepu przywożone są codziennie warzywa oraz owoce z farmy w Flint. Zainteresowanie produktami jest tutaj tak duże, że po południu półki w sklepie są praktycznie puste. Tak było do czasu. Pewnego dnia, starsza Pani mieszkająca w Dillimore, Hilary, poszła z samego rana aby zakupić trochę warzyw i owoców na dzień. Wybrała kilka papryk, dwie sałaty, jedną marchewkę oraz parę jabłek. Po powrocie do domu, umyła wszystkie rzeczy i zaczęła się nimi zajadać. Po kilku godzinach poczuła że jest jej niedobrze - bolał ją żołądek, miała zawroty głowy oraz kilka razy wymiotowała. Natychmiast zadzwoniła po lekarza, który zjawił się po kilkunastu minutach. Po przebadaniu stwierdził, że jest to poważne zatrucie pokarmowe i przepisał jej masę leków. Pani Hilary nie była jedyną, która tak się czuła tamtego dnia po zjedzeniu produktów ze sklepiku - było jeszcze kilkanaście takich osób. Sprawa zaczęła być poważna. Tutaj widzimy sklepik "Pyszek", który znajduje się w miasteczku Montgomery. On także jest wypełniany warzywami i owocami z Flint. Sytuacja tutaj była identyczna jak w Dillimore, z tym że więcej osób niestety było poszkodowanych - ponad 40. Gdy wszyscy wyznawali skąd kupowali jedzenie, wymawiali te dwie nazwy sklepów. Sprawa trafiła na Policję jak i do Sanepidu. Zaczęto przepytywać właścicieli sklepów, skąd sprowadzali żywność i wskazywali na farmę w Flint. Po dotarciu Sanepidu oraz kilku funkcjonariuszy Policji na miejsce docelowe, zaczęto robić badania. Wpierw sprawdzono zawartość warzyw i owoców. Okazało się, że zawartość pestycydów i innych groźnych związków chemicznych przekraczała normę kilkudziesięciokrotnie. Już wtedy było wiadomo, skąd takie skutki u poszkodowanych. Następnie wzięto do próbki trochę gleby - posiadała kosmiczną wielkość zawartości ścieków i odpadów poprodukcyjnych jak i metali ciężkich, takich jak kadm, ołów czy rtęć. Sanepid zadecydował o natychmiastowym zamknięciu farmy i przekazał sprawę dalej Policji oraz Sądowi. Właściciele farmy zostali skazani na 10 lat pozbawienia wolności oraz wypłaty odszkodowań w wysokości 5 000 000$. Po tym incydencie, zaczęto sprawdzać pozostałe farmy w San Andreas, lecz okazało się że jedynie farma w Flint posiadała skażoną glebę jak i owoce oraz warzywa. Dla Redakcji Prasowej K69-News, Redaktor Specjalista @|SAPD|AMC|Mattzio
  7. Jakie plany na dzisiaj? :D 

    1. Show previous comments  1 more
    2. |SAPD|Vertan

      |SAPD|Vertan

      Szkoła, a po szkole wypłata hehe

    3. |SBM|Ognistyy*

      |SBM|Ognistyy*

      Szkoła a potem imprezowanie 😛

    4. L3steR

      L3steR

      lekarz i granko w gre

  8. Kto jeszcze miesiąc wolnego ma? :P 

    1. PrezesFilip.RHS

      PrezesFilip.RHS

      Ja mam! Ale tylko w teorii :P

    2. FreaQ

      FreaQ

      Dostane w robocie to będzie :P

    3. .:|SMSA|OLCIU|:.

      .:|SMSA|OLCIU|:.

      Jeszcze zaległe l4 jest w opcji XD

×
×
  • Create New...