Jump to content

|SMSA|OPSM|theemo

Gold
  • Content Count

    971
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1129 Świetny Gość!

About |SMSA|OPSM|theemo

Komunikatory

  • Numer GG
    ********/***
  • Skype
    ******
  • Website URL
    *****
  • Steam
    *****

Informacje ogólne

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Localization
    Błenos Podlasie
  • Zainteresowania
    Wkurzanie El komendante SMSA.

Game Account

  • Faction
    Straż Miejska LS
  • Faction rank
    Starszy Inspektor

Recent Profile Visitors

4564 profile views
  1. say: You are muted

    1. |SMSA|OPSM|theemo

      |SMSA|OPSM|theemo

      Dobra tam nikt się nie zorientuje 

  2. Dzień dobry Spongebob, zastałem Timo?

  3. Miejsce na tak liczna wystawę masz na prywatnej posesji a nie na PUBLICZNYM parkingu szczególnie przy pracy dorywczej. Tyle odemnie, do usłyszenia.
  4. W końcu timuś, jest i Nadzorca

    happy george costanza GIF

  5. Kiedy awansik przyjacielu ? 

    1. GDK

      GDK

      jutro 

    2. |SMSA|OPSM|theemo

      |SMSA|OPSM|theemo

      W równonoc wiosenną na nocnym niebie ukażą się gwiazdy, przybiorą postać świni z kłami (no guzca, takiej świni z Afryki) wten będziesz musiał wypowiedzieć magiczne zaklęcie "Jest tu jakiś cwaniak?" i wtedy gwiazdy ułożą się w datę awansu 

  6. Około 19:56 otrzymałem informację iż jesteś gdzieś w Red County, o 20:07 otrzymałeś kicka z powodu crasha. Przed owym crashem inny moderator potwierdził że latasz na L2 na skinie USM. Chwile po wyrzuceniu z serwera ponownie ukazałeś się pod panelem f4 jako urzędowa straż miejska w LS, zanim Agata wystawiła na Ciebie zakaz pracy, poprosiłem aby sprawdziła czy znów latasz na L2, oczywiście to potwierdziła jak również to że byłeś na skinie SM. Moim zdaniem nie ma powodu aby skrócić czy też zdjąć zakaz pracy.
  7. Daj mi żelki :(

    1. Show previous comments  2 more
    2. KumiseQ22*fd

      KumiseQ22*fd

      Eee Ja też chcę 

    3. |SMSA|OPSM|theemo

      |SMSA|OPSM|theemo

      To som ciastka śniadaniowe, nie chce być oskarżony o morderstwo

    4. KumiseQ22*fd

      KumiseQ22*fd

      W razie czego płukanie żołądka się zrobi SORMC 24/7 otwarty jest

  8. Wstawaj, spisz i spisz tylko

    come on GIF

    1. Show previous comments  1 more
    2. |SMSA|OPSM|PicoBello

      |SMSA|OPSM|PicoBello

      Oho, w końcu nastała ta chwila, timo wyszedł ze snu zimowego

    3. |SMSA|OPSM|theemo

      |SMSA|OPSM|theemo

      A ja już o tym wspominasz...

      Dobranoc! 

      Work From Home Sleeping GIF

    4. |SMSA|OPSM|PicoBello

      |SMSA|OPSM|PicoBello

      AHA, to skandal spać, do pracy rodacy!

      busy work work work GIF

  9. Bohater narodowy czy jednak zbrodniarz wojenny? Każdy ma swoje gorsze chwile, robimy wówczas głupie rzeczy, których po pewnym czasie się wstydzimy. Jednak czy dzisiejszy bohater opisywanej historii ma powody do wstydu? Posłuchajcie historii opowiedzianej podczas rozprawy. Był to 13 lipca... Dzień zapowiadał się bez żadnych nowości dla emerytowanego żołnierza. Po chwili jednak, ten spokój nie trwał wiecznie, około godziny czternastej przyjechał gość z dość niecodziennym żądaniem. Chodziło o wstąpienie do jednostki. Wszystko byłoby normalne, gdyby nie to, ze to nie była wojskowa jednostka, a tajna, która miała przynależeć do CIA, dzięki czemu miała prowadzić operacje na bliskim wschodzie. Jak powiedział emerytowany żołnierz, miał on 20 godzin na zastanowienie się, jednak wiedział że po usłyszeniu o tych działaniach nie pozwolą mu odmówić. Zgodził się i zaledwie po 10 minutach przyjechał kolejny samochód, który zabrał go do siedziby agencji, aby zapoznał się ze szczegółami akcji. Tuż po przylocie do Syrii, pojechali do swojej “bazy”, aby przejrzeć wszystkie akta oraz zdjęcia satelitarne z najbliższej okolicy, aby starszy żołnierz mógł poruszać się bez mapy. Pierwszą ich misją miał być atak na dom hakera, który włamał się do pentagonu, przez co stanowił zagrożenie. Ponadto, jeszcze w swoim kraju dostali rozkaz, aby nie brać jeńców. Jak usłyszeli, tak też zrobili. Niedługo po tym dostali drugie zadanie, jakim było opanowanie bazy terrorystów. Nie było to łatwe zadanie, lecz nawet najbardziej niebezpieczne grupy, da się unieszkodliwić. Po wejściu na teren, każdego terrorystę łapano i zaciągano do szopy. Następnie główny bohater tej historii, miał ich pilnować w czasie, gdy jego kompani szukali następnych. Pan Jarek - tak miał na imię żołnierz, o którym mowa, pomyślał, że skoro i tak nikt nie wie że tu jest, postanowił zagrać w tetrisa… z zakładników. Niestety nie wiedział tak samo jak inni że cały teren był monitorowany przez niewidoczne kamery, a same nagrania trafiały do głównej bazy. Zaledwie po tygodniu przyszedł list ze zdjęciami z kamer, na których agenci torturowali ich ludzi. W kopercie miała być również groźba, że jeśli nie wrócą do swojego kraju to upublicznią te nagrania. W obawie przed ujawnieniem, wrócili do kraju i zaszyli się w różnych miejscach. Nasz bohater udał się na pustynię Bone County, na której zamieszkał na wzgórzu w starym domu z betonu. Kończąc, terroryści nie zapomnieli o grze w tetrisa i zaatakowali rakietami wioskę, którą zamieszkiwał. Na jego szczęście, akurat był on w trakcie zakupów, w pobliskim mieście Las Venturas. Tuż po tym incydencie, do internetu trafiły nagrania z tortur - na agentów wystawiono listy gończe i uznano ich za zbrodniarzy wojennych, powołując się na III konwencję genewską. Po procesie został przeprowadzony atak na konwój transportujący zbrodniarzy. Z relacji policji zajmującej się tą sprawą, na miejscu nie było ciał osądzonych, którzy mieli być rzekomo zamordowani. Jak myślicie, czy zbrodniarze zostali porwani, czy może jednak to był sposób, aby wrócili do służby w CIA. Jak wiemy, nie raz zdarzały się upozorowane śmierci, aby dać ludziom “drugie życie”. Czy w tym przypadku rząd postąpił tak samo, aby nie tracić dobrych żołnierzy? Niestety tego już się nigdy nie dowiemy. Dla Redakcji Prasowej K69-News Redaktor @|SMSA|OPSM|theemo
  10. 1 kwietnia uświadamia tylko że żarty też trzeba umieć robić. 

  11. Niezwykła historia strażnika miejskiego. Do redakcji doszły pogłoski o wzruszającej historii jednego ze strażników miejskich z Los Santos. Przez dłuższy czas próbowaliśmy potwierdzić te pogłoski, szukaliśmy informacji w każdym możliwym miejscu. Jednak nikt nie chciał udzielić informacji. Gdy już mieliśmy odłożyć tą sprawę na bok, zgłosiła się do nas pewna osoba, posłuchajcie z czym przyszła. theemo: Witam z tej strony Młodszy Redaktor theemo z Redakcji Prasowej K69N, miło mi. VintageS: Witam, Strażnik Miejski VintageS z komendy Los Santos, kłaniam się. theemo: Domyślam się, że te spotkanie nie jest przypadkowe. Panie VintageS z czym Pan do nas przyszedł? VintageS: Podczas waszego spotkania z Komendantem, podsłuchałem iż szukacie informacji odnośnie strażnika wokół którego krążą plotki. Po dłuższym przemyśleniu sprawy, postanowiłem rozwiać je i do was przyjść. theemo: Z Pana słów wynika że to Pana osoba występuje w tej opowieści. Czy zgodziłby się Pan opowiedzieć swoją historię dla naszych czytelników? VintageS: Jasne, chciałbym w końcu rozwiać te plotki. Może zacznijmy od początku, po ukończeniu szkoły wiodłem spokojne życie. Niestety dopadły mnie długi i komornik zajął mi cały majątek, więc wylądowałem na ulicy. Doświadczyłem na własnej skórze, jak wygląda życie gdy wszyscy cię olewają i przechodzą obok, jakby cię nie widzieli. Przez dwa lata, całymi dniami przesiadywałem przy fontannie i obserwowałem tych wszystkich ludzi uczestniczących w wyścigu szczurów… theemo: Przepraszam że przerwę, czy ta fontanna była umiejscowiona w jakimś mocno uczęszczanym miejscu i czy mógłby Pan mi ją pokazać? VintageS: Fontanna jest dosłownie na przeciwko urzędu miasta jak i mojego obecnego miejsca pracy. VintageS: Kontynuując historię, tak sobie żyłem na ulicy, do momentu aż na ziemi znalazłem los, jak się później okazało, zwycięski los. W tamtej chwili postanowiłem wykorzystać szansę i po odebraniu pieniędzy z wygranego losu, szukałem najtańszej kawalerki w mieście i ją wynająłem. Po ogarnięciu swojego wyglądu zewnętrznego, wyruszyłem na poszukiwanie pracy, aby móc na dłuższą metę normalnie funkcjonować. Udało się i zostałem pracownikiem sklepu osiedlowego, wypłata nie była jakaś duża, ale starczyła na opłaty i jedzenie. W ten sposób udało mi się wyjść z trudnej sytuacji życiowej. theemo: Dość wzruszająca historia, jestem zdziwiony postawą ludzi, którzy udają że czegoś nie widzą i przechodzą obok. Mam jeszcze jedno pytanie. VintageS: Niestety tacy ludzie istnieją, chętnie odpowiem na Twoje pytanie. theemo: Na końcu twojej historii jest o pracy w sklepie osiedlowym, jak to się stało że zostałeś strażnikiem miejskim? VintageS: Za tym pytaniem nie kryje się jakaś niesamowita historia. Pewnego razu, w drodze do pracy zobaczyłem ogłoszenie o rekrutacji do akademii straży miejskiej w Los Santos. Początkowo stwierdziłem że to nie dla mnie, lecz przypomniałem sobie swoje przeżycia i postanowiłem zgłosić się do owej akademii, aby pomagać ludziom w potrzebie, nawet jeśli oni nie chcą pomagać innym. theemo: Jeśli można wiedzieć, w jaki sposób narobiłeś sobie tak duże długi? VintageS: Takie długi narobiłem sobie głównie przez swoją głupotę. Dziewczyna poprosiła mnie, żebym pożyczył jej na operację powiększenia ust. Byłem zbyt zakochany w niej i zgodziłem się, ale nie dysponowałem wtedy taką sumą pieniędzy i zaciągnąłem kredyt, który wykraczał poza moje zdolności kredytowe. theemo: Pana historia to trochę taka bajka z happy endem. Czy jest możliwość, aby czytelnicy poznali Pana osobę jeszcze lepiej? VintageS: Jasne, chętnie udzielę parę informacji o sobie dla czytelników. theemo: Jedna z najczęściej wybieranych forma odpoczynku to słuchanie muzyki. Jakbyś mógł powiedzieć jakie gatunki muzyczne są twoimi ulubionymi? VintageS: Zostałem wychowany na disco polo, więc nie może go zabraknąć w tym zestawieniu. Myślę, że znajdzie się tu jeszcze miejsce dla Reggae, Popu i najbliższe mojemu sercu, czyli śląskie szlagiery. theemo: Dość nietypowe zestawienie, nie powiem. Jak wygląda Twoja lista zainteresowań, by nasze czytelniczki wiedziały na co Pana zaprosić? VintageS: Oj nie wiem, czy tak łatwo uda się mnie gdzieś zaprosić. Aczkolwiek uwielbiam, wręcz kocham oglądać seriale. Lubię też czytać książki, natomiast moją pasją są służby mundurowe, jak widać po mnie, z pasji da się żyć. theemo: Mogę tylko pogratulować pasji. Można powiedzieć że zaczynał Pan od zera, ale jak wygląda Pana majątek? VintageS: Nie było to łatwe, aby dojść do takiego stanu konta, po tych doświadczeniach. Posiadam dom jednorodzinny i sportowy samochód. Wiadomo, cena ma tendencje do spadku, ale na moje oko mój majątek krąży w okolicach 800 tysięcy. theemo: Szok, czyli jednak można dojść do wszystkiego samemu. Żyje Ci się bardzo dobrze, ale wszystko w naturze ma swój cel. Jaki jest twój? VintageS: W zasadzie do wszystkiego co potrzebuje, już doszedłem. Aczkolwiek moim celem od początku było kupno jednego z najdroższych samochodów na wyspach San Andreas, jakim jest Turismo. theemo: Dość odważny cel, ale tak sobie rozmawiamy a ja jeszcze nie spytałem. Jak wyglądała Pana kariera w Straży Miejskiej? VintageS: Moja kariera Straży Miejskiej wyglądała i nadal wygląda jak każdego. Po zakończeniu akademii z wynikiem pozytywnym egzaminu, zostałem Młodszym Strażnikiem. Tak sobie czas leciał i zanim się obejrzałem i aktualnie jestem Starszym Specjalistą, dodatkowo zostałem funkcjonariuszem Korpusu Prewencji. theemo: Tak na zakończenie, co poleciłbyś dla ludzi aby nie znaleźli się w sytuacji w której ty się znalazłeś? VintageS: Najważniejszym błędem jaki popełniłem to poddanie się już na samym początku. Dla was wszystkich którzy to czytają, proszę nie poddawajcie się nigdy i łapcie każdą szansę od losu. theemo: Chciałbym podziękować, za udzielenie wywiadu. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w Pana pasji. VintageS: Dziękuje i również pozdrawiam. Podsumowując historię VintageS'a, nie ważne jakie karty wyciągnie po nas los, najważniejsze jest chwycenie szansy która na nas spada i mądrze ją wykorzystać. Dla Redakcji Prasowej K69-News: Młodszy Redaktor @|SMSA|OPSM|theemo
  12. Panie bananku, gdzie kupić taką maskę?

    1. Sashka^

      Sashka^

      U delsonka kupisz. Pozdrawiam. :) 

  13. Najciekawsze historie mieszkańców San Andreas Wraz z ekspedycją Redakcji Prasowej K69-News wyruszyliśmy wokół miast San Andreas. Odwiedziliśmy wszystkie miasta oraz wioski, aby usłyszeć historię mieszkańców. Specjalnie dla was wybraliśmy te najciekawsze. Las Venturas W tym mieście usłyszeliśmy kilka dość ciekawych historii, lecz wybraliśmy tą najciekawszą. Posłuchajcie sami: To była spokojna dzielnica, każdy się tu znał. Pewnego wrześniowego poranka zobaczyłam furgonetkę z firmy przeprowadzkowej. Pierwsza myśl która mnie naszła to, że wprowadza się do bloku nowy lokator. Okazało się że zamieszkał obok mnie. Od samego początku go nie lubiłam za te jego tatuaże na ręce. Co tydzień sprowadzał do swojego mieszkania coraz to nowych gangsterów. Zawsze gdy wychodzili to kłócił się z kimś, bodajże przez telefon. Przez pół roku cały schemat się powtarzał. Zaledwie tydzień temu, obudziły mnie jakieś krzyki, gdy już miałam wyjść ochrzanić sąsiada, to rozległ się odgłos wybuchu takiej mocnej petardy. Zaraz po tym usłyszałam wywarzanie drzwi sąsiada. Następnie po puszczeniu zawiasów rozległy się krzyki “Policja, na glebę!”. Pomyślałam: "no doigrał się drań jeden". Niestety myliłam się, podczas gdy policjanci w maskach wyprowadzali gangsterów z jego mieszkania, ujrzałam że ostatnim policjantem prowadzącym kryminalistę był nie kto inny jak mój sąsiad. Jak się później okazało, wszystko od momentu wprowadzenie się było zorganizowaną akcją FBI, a sąsiad był agentem federalnym. Los Santos Grove Street to bez wątpienia jedna z bardziej rozpoznawalnych i zarazem niebezpiecznych dzielnic. Historia mieszkańca jednego z domów na tym osiedlu pasuje idealnie do gry komputerowej. Dzień zaczął się jak zwykle, lecz co dziwne tuż obok rozległ się dźwięk syren radiowozu. Wyszedłem z domu by zorientować się w sytuacji, jednak zanim dotarłem na miejsce, usłyszałem pisk opon i piłowanie silnika. Wróciłem do domu i po 20 minutach zobaczyłem jak na rowerze jedzie syn św. pamięci sąsiadki, która zmarła dwa dni temu. Wszedł do swojego domu, a zaraz po nim gruby z kijem baseballowym, nazywał się chyba Duży Smoczek. Po chwili widzę, jak wsiadają do złomu tego dużego. Tak się wozili przez miesiąc, po czym ten młody chyba gdzieś wyjechał. Nie zdążyłem się zorientować a na osiedlu zaczęły pojawiać się narkotyki a w całym mieście zapanował chaos. Jak ten Karol?... Tak miał na imię Karol, wrócił do domu to stała się dziwna sytuacja. Zaledwie po godzinie od wyjścia z domu ze swoją ekipą, widzę jak wóz strażacki spada z mostu tego obok, a z niego wychodzi jakiś policjant z walizką. To co się potem wydarzyło to już zbyt nie nadaje się do opowiedzenia. To na tyle w dzisiejszym artykule. Mam nadzieję, że mój pierwszy materiał przypadł państwu do gustu i przyjmiecie go z otwartymi rękoma. Również zapraszam do moich przyszłych prac pisanych przez moją osobę. Pozdrawiam i miłego weekendu życzy Redakcja Prasowa! Dla Redakcji Prasowej K69-News Aplikant @|SMSA|OPSM|theemo
×
×
  • Create New...