Skocz do zawartości

|SAPD|A-LPR|Dero.wydra

Gold
  • Zawartość

    303
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

551 Świetny Gość!

O |SAPD|A-LPR|Dero.wydra

  • Tytuł
    Luis Lopez
  • Urodziny 20.01.2001

Komunikatory

  • Numer GG
    52757565
  • Skype
    mateusz-m20
  • Strona WWW
    https://pylife.pl/profile/6674-sapdderowydra/
  • Steam
    http://steamcommunity.com/id/dhsb/

Informacje ogólne

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Fort Carson
  • Zainteresowania
    wydry

Konto w grze

  • Frakcja
    Policja
  • Ranga frakcyjna
    Sierżant

Ostatnie wizyty

10486 wyświetleń profilu
  1. te @|OSP|Juliee* ktoś lepiej od ciebie opisał infa
  2. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  3. Pamiętam sytuację, jak jakiś gracz w sabre bardzo starał się utrudnić pomiar prędkości na El Corona, odwalając przy tym bardzo mocno. Uprzedziłem, go o tym, że jak nie przestanie to otrzyma mandat. Gracz odwalał dalej więc dałem mu mandat, a gracz od razu odjechał przy wystawianiu. Mandat nie złapał jego, lecz tylko i wyłącznie pojazd, wiec na pojazd postanowiłem wystawić mandat. Niestety system nie działa tak, że to on dostanie mandat będąc kierowcą, tylko ostatni kierowca który prowadził samochód. Był nim najwidoczniej @(mute)IVS*kamenxxd, i to on dostał mandat. Patrząc w logach, żeby upewnić się komu powinienem dać mandat wychodzi na to, że winowajcą i osobą odwalającą w tamtej sytuacji najprawdopodobniej był gracz o nicku |IVS|TAXI|MIsowksyy. Przepraszam za zaistniałą sytuację, powinienem nie wystawiać mandatu na pojazd. Zgłoś się do mnie na serwerze, a oddam Ci pieniądze.
  4. Poznajcie kontynuację historii młodego chłopaka - Rozdział drugi - nowa szkoła [LINK KOM]

  5. Poznajcie kontynuację historii młodego chłopaka - Rozdział drugi - nowa szkoła [LINK KOM]

  6. Rozdział drugi - nowa szkoła 03.09.2010 r. Drogi Pamiętniku to znowu ja, dzisiejszy dzień był o niebo lepszy od wczorajszego! Obudziłem się dość późno, bo aż o godzinie 10:30. Sam się obudziłem, więc szybko umyłem zęby i zszedłem w piżamie na dół do kuchni. Czekali tam moi kochani rodzice, którzy zamartwiali się o mnie całą noc. Mama jak mnie zobaczyła to, od razu przybiegła do mnie przytulić mnie, przepraszała mnie setny raz i mówiła, jak to jej nie jest smutno i obiecuje, że to się więcej nie powtórzy. Przyjąłem oczywiście setny raz jej przeprosiny, gdyż to nie jej wina, kto by pomyślał, że ktoś pierwszego dnia w szkole na apelu pobije tak swoje dziecko. Tata to mój żartowniś, ale o tym pamiętniku dobrze wiesz. Powiedział mi jakiś kawał, który naprawdę był śmieszny, wraz z mamą śmialiśmy się z niego dobre 5 minut. Na śniadanie miałem jajko sadzone z parówką i chlebem z masłem. Oczywiście zapijałem to jeszcze herbatą. Dowiedziałem się, że dzisiaj idę dopiero później do szkoły, najpierw zostanę po niej oprowadzony, dowiem się jej historii, a dopiero od jutra będę chodził na lekcje. Ucieszyłem się, bo nie mam dzisiaj nastroju na iście na lekcje. Po wczorajszym trochę jednak wolę odpocząć. Z racji, że miałem dużo czasu przed wyjazdem, wziąłem swoją ulubioną książkę i zacząłem ją czytać. Strona 613 rozdział X, mój zapał do tego jednak szybko się skończył, przeczytałem dwie linijki tekstu i mi się odechciało. Zastanowiłem się teraz, jak to jest z różnymi redaktorami, czy artykuły pisane przez redaktorów są czytane przez czytelników? A jeżeli tak to ciekawe w jakim stopniu. Pewnie te z różnych katastrof są czytane, ludzie lubią takie rzeczy, ale co z tymi dłuższym? Na to pytanie pamiętniku chyba nie dostanę odpowiedzi. Odłożyłem swoją książkę i nie wiedziałem co mam robić, miałem dwie i pół godzinki wolnego czasu. Poszedłem do swojego pokoju i włączyłem komputer. Długo nie myślałem, w co będę grać! To proste, odpaliłem GTA San Andreas, moja ulubiona odsłona serii GTA. Misje którą musiałem przejść nazywała się "Na zawsze Grove". Nie miałem z nią problemu, szybko ją przeszedłem i robiłem następną. Po drugiej misji z rzędu postanowiłem podbić trochę terytoria gangu CJ'ota, a chwilę po tym wyszedłem z GTA. Wyłączyłem komputer i poszedłem rozmawiać z mamą. Przeprowadziliśmy dosyć długą rozmowę na różne tematy. Ojejku, jak ja uwielbiam rozmawiać z moją mamą! Jest taka mądra i zawsze mogę się z nią dogadać. Mam powiedziała mi, że pojedziemy do szkoły trochę wcześniej, bo chce zrobić jeszcze zakupy. Nie miałem wyjścia i się zgodziłem. Poszedłem się ubrać do pokoju. Ubrałem białą koszulkę i założyłem moje ulubione jasne dżinsy. Na nogi założyłem skarpetki w tańczące awokado i włożyłem moje czarne buty. Zszedłem schodami do salonu, w którym czekała moja mama, wyszliśmy z domu, weszliśmy do samochodu i pojechaliśmy do sklepu. Nawet się nie obejrzałem, a już byliśmy pod sklepem. Wyszedłem z mamą z samochodu i udaliśmy się do budynku. Jakiś taki nieprzyjemny zapach był w tym sklepie, taki jakby ktoś by spalił jakieś pieczywo. Po chwili zobaczyłem jak ze sklepowego pieca, gdzie robią chleb wylatuje czarny dym-o kurde, tak sobie powiedziałem pamiętniku w myślach. Po sekundzie podbiegło do niego kilku pracowników z gaśnicami i go zgasili. Mama powiedziała mi szeptem do ucha, że jednak nie kupi mi drożdżówki tutaj, bo nie ma jak. Uśmiechnąłem się i niestety, ale przez zaistniałą sytuację musieliśmy opuścić sklep. Matula w aucie powiedziała, że nie mamy wyjścia i trzeba jechać do innego sklepu. Jak powiedziała, tak zrobiła. Jak jechaliśmy do kolejnego sklepu, to podczas drogi urwał mi się film. Po prostu zasnąłem. Pamiętniku, opowiem teraz Tobie mój sen. Na początku byłem chyba w jakimś tunelu, widziałem w oddali białą kropkę, to było chyba światło. Postanowiłem iść w jego stronę. Światło było dość blisko, ale w śnie szedłem godzinami. Dochodząc do światła, zobaczyłem jakiś las i jakieś skały. Podchodząc bliżej, usłyszałem dziwne dźwięki. Wychodząc z tunelu, zobaczyłem coś w rodzaju tęczy, tylko, tylko ona była czarna. W tle było słychać różne dziwne dźwięki. Wokół biegali jacyś ludzie i krzyczeli. Z tej czarnej tęczy spadały jakieś dziwne kawałki jakieś materii, nie wiem co to było. Podbiegła do mnie jakaś dziewczyna, powiedziała, że musimy uciekać do schronienia. Nie zastanawiałem się i biegłem za nią. Weszliśmy do jakiegoś obskurnego budynku. Ta dziewczyna od razu zaczęła robić ognisko. Zapytałem o jej imię, odpowiedziała mi, że nazywa się Emily. Też się jej przedstawiłem i od razu zapytałem się jej, gdzie jesteśmy. Powiedziała mi, że przecież od sześciu lat jest apokalipsa. Zdziwiłem się i to bardzo. Nie wiedziałem co mam myśleć o tym. Nagle ktoś zaczął dobijać się do budynku, w którym przebywaliśmy. Emily wyciągnęła jakiś pistolet i poszła w jego stronę. Słyszałem tylko krzyki i wymianę strzałów. Nagle do pomieszczenia, w którym przebywałem, wszedł jakiś człowiek. Miał zasłoniętą twarz jakąś biało-czarną chustą. Widziałem tylko jego jasnoniebieskie oczy oraz łysinę. Założony na siebie miał jakiś długi płaszcz oraz czarne dopasowane spodnie. W prawej ręce trzymał jej głowę. Ten człowiek zabił dziewczynę, która chciała mi pomóc. Nie wiedziałem co mam robić. Bardzo się przestraszyłem. Ten osobnik patrzył się na mnie przez jakieś dobre dziesięć minut, to było naprawdę przerażające. Nagle on się ruszył i zmierzał w moją stronę. Zacząłem się bać jeszcze bardziej, nie wiedziałem, co mnie czeka. Gdy już był na tyle blisko, że czułem jego oddech, odezwał się do mnie. Powiedział "Cześć jestem Tomasz, ocaliłem Cię przed nią". Gdy to powiedział położył głowę Emily na ziemię i usiadł na ziemi przy ognisku. Postanowiłem usiąść obok niego. Siedziałem z kamienną twarzą przez parę minut. Tom zapytał się mnie czemu tak dziwnie jestem ubrany. Nie wiedziałem, o co mu chodzi, byłem ładnie i schludnie ubrany. Powiedziałem mu, że nie wiem, o co mu chodzi. Zobaczyłem, że się trochę zdenerwował, wyciągnął nóż i kazał mówić prawdę. Zacząłem opowiadać jak wyszedłem z ciemnego tunelu i jak tamta dziewczyna chciała uratować mi życie, ale on stwierdził, że robię z niego "idiotę". Krzyczał, że mnie zabije. Nie miałem wyjścia musiałem uciekać. Budynek, w którym znalazłem schronienie i obecnie przebywałem był bardzo duży. Miał wiele korytarzy oraz różne małe i duże pokoje. Po długich poszukiwaniach wyjścia w końcu je znalazłem. Obejrzałem się jeszcze za siebie i zobaczyłem jak Tom biegnie za mną z nożem. Bez zastanowienia wybiegłem z budynku. Ponownie zobaczyłem chaos, który tutaj panuje. Zobaczyłem, jak z nieba spadają jakieś dziwne czarne płatki jakieś nieznanej mi materii, spojrzałem w niebo i dostrzegłem, że czarna tęcza jest tuż nade mną. Jeden z czarnych listków spadł mi na rękę. Poczułem okropny ból, to coś wyżerało mi skórę. Po krótkiej chwili tych dziwnych płatków było o wiele więcej na moim ciele. Nie dość, że to coś wyżerało mi skórę, to jeszcze na dodatek ją podpalało. Obudziłem się w samochodzie, jak mama mówiła do mnie, że już dojechaliśmy na miejsce. Odparłem jej, że nie jestem w stanie iść teraz do sklepu i żeby poszła tam beze mnie. Musiałem dojść do siebie. Ten sen, a raczej horror był strasznie dziwny i powalony. Zobaczyłem w lusterku jak się spociłem. Normalnie miałem wodospad na czole. Moja mamusia wróciła do samochodu z zakupami. Kupiła mi mojego ulubionego batonika oraz napój. Ruszyliśmy teraz w stronę nowej szkoły. Musieliśmy trochę przejechać, nowa szkoła była trochę bardzo oddalona od mojego miejsca zamieszkania. Jechaliśmy długą i szeroką autostradą do Los Santos. Robiłem wszystko, żeby nie zasnąć, nie chciałem, żeby sen się powtórzył. Dla zabicia czasu postanowiłem liczyć mijające nas samochody. Jeden, dwa, trzy... czterysta dwadzieścia dwa, o i dojechaliśmy na miejsce. Nowa szkoła bardzo ładnie się prezentowała, była koloru szarego z ładnymi zdobieniami. Wejście do szkoły było dość duże, były to automatycznie rozsuwane się drzwi. Główny hol był bardzo duży. Szkoła w środku tak jak na zewnątrz miała biało-szare barwy. Naprawdę te kolory się ładnie tutaj dopasowały. Żeby dojść do gabinetu dyrektora musieliśmy pójść na pierwsze piętro, a na nie szło się równie dużymi schodami. Drzwi od gabinetu były wykonane z ładnego ciemnego drewna. To wykończenie drzwi naprawdę dawało fajnego uroku i klimatu. Mój nowy Headteacher ubrany był w bardzo elegancki strój galowy. Powiedział, że oprowadzi nas po szkole. Szkoła z zewnątrz wydawała się mała, a wewnątrz była całkiem duża. Gdy byłem oprowadzany po szkole dowiedziałem się, że dopiero zaczęła się lekcja i dzisiaj raczej nie zobaczę pełnych korytarzy szkoły od uczniów. Dyrektor zrobił na mnie dobre wrażenie, bardzo ciesze się, że będę mógł chodzić do tej szkoły. Będę uczniem klasy 1D i będę chodził do klasy wraz z moim kolegą Jimmim. 1D to jest klasa dla uczniów trochę bardziej zdolnych, więc będę musiał wziąć się ostro do nauki. Nie będzie to dla mnie problem lubię się uczyć i lubię również wyzwania. Po oprowadzeniu pojechaliśmy z mamą do domu. Usiadłem na swoim łóżku, postanowiłem porozmawiać ze swoimi starymi kolegami z Liberty City. Bardzo ich lubię, są to bardzo porządne osoby, na które zawsze mogłem liczyć. Szkoda, że nie mogli przeprowadzić się ze mną. Tutaj też by się im podobało. Mogę sobie jedynie pomarzyć o tym. Dobrze, że żyjemy w czasach technologi i mogę z nimi porozmawiać przez internet. Włączyłem komputer i odpaliłem aplikację pozwalającą nam rozmawiać. Jak dobrze było ich znowu zobaczyć, stęskniłem się za ich twarzami. Po rozmowie z kolegami zszedłem na dół zrobić sobie coś do jedzenia. Nagle usłyszałem pukanie do moich drzwi-był to Jimmi. Chciał zemną wyjść na dwór, nie miałem nic ciekawszego do roboty więc się zgodziłem. Jimmi pytał mnie, czy byłem dzisiaj odwiedzić nową szkołę i czy mi się podobała. Odpowiedziałem bez problemu, że tak i nie mogę się doczekać pierwszej lekcji, która będzie jutro. Z planu wynika, że pierwsza lekcja to matematyka. Lubię matmę więc z wielką przyjemnością przyjdę na lekcję. Naszą rozmowę przerwało dwóch przechodniów. Byli ubrani na fioletowo. Jeden z nich był wysoki i chudy, a drugi niski i gruby. Zaczepili dokładnie mnie i powiedzieli, że nie potrzebnie im uciekałem wtedy na rozpoczęciu szkoły, bo i tak mnie znajdą i zabiją. Dokładniej to mnie już znaleźli. Próbowałem jakoś uciec od tego tematu i zacząłem mówić coś w stylu, że ich nie znam i pierwszy raz widzę na oczy. Oczywiście nie uwierzyli mi i mnie złapali i zaczęli prowadzić do swojego samochodu. Zdałem sobie sprawę o tym, że to jest z pewnością jakiś gang i mi na bank nie odpuszczą. Jimmi zdziwił się tą sytuacją chyba jeszcze bardziej niż ja i przez chwilę stał w miejscu i się patrzył jak zabierają mnie do samochodu, lecz po chwili wziął jakiś kamień i rzucił w stronę chudego gangstera. Trafił go prosto w głowę, a ten stracił przytomność. To on mnie trzymał, więc byłem wolny i mogłem uciekać. Zrobiłem to i biegłem w stronę Jimmiego, a kolega chudego wyciągnął jakiś pistolet i zaczął do nas strzelać. Nikogo nie trafił, a mu uciekliśmy. Od razu zawiadomiliśmy policję. Po całej sprawie poszedłem do domu. Mój kolega okazał się wielkim bohaterem. Nie wiem co by się stało jakby nie on. O całej sytuacji nie powiedziałem rodzicom, nie chce, żeby o tym wiedzieli. Po kolacji postanowiłem się umyć, a zaraz po tym opisuję cały ten dzień w moim kochanym pamiętniku. Mam nadzieję, że jutro w szkole będzie fajnie, a gangsterzy mi odpuszczą. Dla Redakcji Prasowej Młodszy Reporter @|SAPD|AMC|Dero.wydra
  7. Słynna piekarnia została okradziona! Zobacz jak! [Link Kom]

  8. 1. Najlepszy moderator serwera: @Qbi. @Szakal_ @Domelek* @|SAPD|TheTluszczu @Ukyori* @|JINNO|Twardy. @|SMSA|Break. 2. Najlepszy administrator serwera: @|SAPD|Vespe @|SAPD|MegaMasterPL @Johntsy 3. Najlepszy eventowiec miesiąca: brak 4. Najbardziej pomocna osoba: @Konfucjusz 5. Najbardziej zapracowana osoba: @AFX @Maga @|SAPD|MegaMasterPL 6. Najzabawniejsza osoba forum/serwera: @Tobiasz3568 7. Najlepszy użytkownik komunikatora głosowego TeamSpeak3/Mumble: @Juliee* 8. Największy No-Life miesiąca: --- 9. Najlepsza organizacja: --- 10. Najlepsza nieruchomość na serwerze: xD 11. Najlepsza obsługa klienta u mechanika: xD 12. Najlepiej działająca frakcja: San Andreas Police Department San Andreas Medical Center 13. Najlepszy pracownik frakcji: @|SAPD|Deatheras @|SAPD|KurczakzKFC @Szakal_ 14. Najlepsza grupa miesiąca: Redakcja Prasowa Sąd Federalny Sky Falcons 15. Najlepszy redaktor miesiąca: Ja 16. Artykuł miesiąca K69N: all 17. Najlepszy prezenter K69 miesiąca: --- 18. Najlepsza aktualizacja: --- 19. Najgorsza aktualizacja: --- 20. Co byś chciał ujrzeć w kolejnej gazetce K69N? to że jest opublikowana przeze mnie 21. Najlepsza praca na serwerze: pizza boy xD 22. Największy wariat drogowy na serwerze: @Juliee* świetnie się jezdzi za nią jak dostaje kicka za zabijanie jakiś cejotów
  9. Najsłynniejsza piekarnia "Grahamka" z San Fierro okradziona z pączków! Jak co roku dnia 28 lutego do piekarni "Grahamka" już od najwcześniejszej pory ustawiały się wielkie kolejki. Wszystko oczywiście ma swoje wytłumaczenie, tego dnia obchodzimy Tłusty Czwartek, a ta piekarnia już od wielu lat słynie z przepysznych pączków rodzinnego przepisu państwa Doughnut. Ludzie ustawiali się w kolejce już od najwcześniejszej pory, tylko żeby jako pierwszy kupić przepysznego pączusia. Jak się okazało ludzie nie tylko przychodzili tam mając zamiar kupić ulubioną słodkość. O godzinie 8:00 do piekarni ignorując kolejkę weszła niejaka Julie Rose. Nie była ona nastawiona na zakup wypieku, bez zastanowienia wyciągnęła broń i wycelowała w sprzedawcę. Zażądała stu pięćdziesięciu pączków, a ponadto, kazała oddać rodzinny przepis. W piekarni zrobił się chaos, ludzie chcieli jak najszybciej uciec z miejsca bojąc się o swoje życie. Na szczęście w pobliżu na patrolu był funkcjonariusz policji, zobaczywszy panikę ludzi zareagował i podjechał pod piekarnie. Przez okno zobaczył kobietę celującą z broni w stronę sprzedawcy, postanowił jak najszybciej ją powstrzymać. Wchodząc do cukierni kazał się poddać napastnikowi, a pani Julie, która nim była prawdopodobnie ze strachu poddała się bez większego problemu. Julie Rose została aresztowana i za swoje czyny odpowie przed Sądem Federalnym San Andreas. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Rodzinny przepis państwa Doughnut na przepyszne pączusie został zachowany. Po 30 minutach od zdarzenia piekarnia funkcjonowała tak jak poprzednio, a klienci mogli znowu ustawić się w kolejce. Oczywiście piekarnia postanowiła wynagrodzić kupujących za zaistniałe wydarzenie i zaoferowało promocję na pączki. Kupując dwa, trzeci dostawało się gratis. Nic nam więcej nie zostaje i tylko napisać... I wszyscy żyli długo i szczęśliwie! Dla redakcji prasowej K69 Młodszy Reporter @|SAPD|AMC|Dero.wydra Redaktor Specjalista @Juliee*
  10. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  11. Poznajcie historię pierwszego dnia w szkole młodego chłopaka [LINK KOM]

×
×
  • Dodaj nową pozycję...